Wiosenna regeneracja włosów z PERFECT.ME

20:55

Wiosną pielęgnacja włosów staje się dla mnie bardzo istotna, o ile zimą ukrywam fryzurę pod czapką i zdarza mi się popełniać pielęgnacyjne grzeszki w tej sferze tak w obecnym okresie skupiam się na regeneracji, odżywieniu, pobudzeniu wzrostu i chociaż powierzchownym kondycjonowaniu kosmyków.

W ostatnim czasie nie rozstaję się z produktami służącymi dbaniu o włosy, pośród mojego asortymentu w walce o ładną fryzurę znalazły się produkty Perfect.Me, które już na pierwszy rzut oka pobudzają i zachęcają do pielęgnacji poprzez barwny design opakowań, ale także krzyczące z nich składniki mające na celu wspieranie kondycji włosów.


Pierwszym z produktów jaki miałam przyjemność używać jest Repair & Stay Strong w niebieskim opakowaniu, jego składniki aktywne jakimi są kofeina, arginina, biotyna oraz witaminy na celu mają zadziałać wzmacniająco i kondycjonująco
Szampon ma tradycyjny, drogeryjny skład, w którym przodują substancje oczyszczające i spieniające, obecny jest także silikon, jednak dzięki nim wszystkim szampon skutecznie myje włosy, wygładza je i nie powoduje ich plątania. 
Moje niskoporowate kosmyki dobrze rozczesują się po użyciu tego produktu nawet bez użycia maski czy ekspresowej odżywki, zdrowo się błyszczą, a ich oczyszczenie sytuuje się na wysokim poziomie. 

Pojemność: 250 ml
Cena: 9 zł

W odniesieniu do przystępnej ceny jakość produktu oceniam jako dobrą.

Jeżeli chodzi o drugi szampon tym razem zawierający w składzie keratynę, olej marula oraz prowitaminę B5 mające zapewnić blask i lekkość włosów, moje odczucia są dosyć podobne jak w odniesieniu do opisywanego poprzednika, niemniej jednak moje kosmyki w przeszłości bardzo różnie reagowały na keratynę i mając do czynienia z dwiema odżywkami ekspresowymi zawierającymi wysoko w składzie ten specyfik jedna z nich puszyła moje włosy, a drugą przyjęły całkiem pozytywnie. 
W przypadku szamponu Frizz Stop & Keratin Repair keratyna okazała się bardzo przyjemnym rozwiązaniem dla moich przesuszonych po zimie włosów, niemniej jednak po zastosowaniu tego produktu zawsze sięgałam po maskę tej serii, dlatego też odnoszę wrażenie, że ona na korzyść podbijała także moje odczucia na temat szamponu.

W trakcie oraz po umyciu włosów wciąż wyczuwalna była gładkość, dłonie bardzo lekko sunęły po powierzchni kosmyków bez zbędnego plątania czy tępego odczucia (tak jak było np. przy użyciu tradycyjnego mydła Aleppo).

Po użyciu produktów serii Frizz Stop & Keratin Repair włosy po wysuszeniu są bardzo gładkie, przyjemnie pachną, a sama ta woń utrzymuje się na włosach bardzo długo. 

Pojemność: 250 ml
Cena: 9 zł
Maska w duecie z szamponem wyraźnie kondycjonuje włosy, które są zdecydowanie bardziej elastyczne, miękkie, błyszczące i mięsiste, a dodatkowo z ukrytymi, choć na jakiś czas scalonymi rozdwojonymi końcówkami.

Pojemność maski: 200 ml
Cena: 9 zł


Na zakończenie muszę dodać to co najważniejsze - kosmetyki nie uczuliły, nie spowodowały podrażnień czy swędzenia skóry głowy, a przy tym w bardzo miły sposób spełniły swoją rolę.
Ja od samych szamponów nie wymagam zbyt wiele, ale podstawowe założenia czyli dobre oczyszczanie, spienianie czy domywanie olejków zostały zrealizowane. Maska stała się klasycznym, ale skutecznym dopełnieniem kuracji i choć stosowana tylko raz na jakiś czas naprzemiennie z innymi produktami zostawia po sobie bardzo miłe efekty w tak dobrej cenie.

Podsumowując, są to dobre, przyjemne w użyciu, ale wciąż o najzwyczajniejszych drogeryjnych składach produkty.

Stosowaliście te produkty, a może macie ochotę spróbować? :)

You Might Also Like

7 komentarze

Subscribe