Plan pielęgnacyjny twarzy 2016 #1

09:41

Jak już wielokrotnie pisałam, moja pielęgnacja nie jest niezaplanowana i bezładna, lubię dostosowywać do siebie kosmetyki, tak aby razem tworzyły określony, pasujący do siebie rytuał. Jeżeli w danym okresie stawiam na jakiś składnik przewodni, nutę zapachową, to skupiam się na tym i dobieram kosmetyki tak aby pasowały do założonej koncepcji.
Bardzo dużym ułatwieniem tutaj są zestawy kosmetyków z jednej serii, niemniej jednak mi często o wiele więcej radości i satysfakcji sprawia łączenie określonych produktów pod względem składu, działania tak aby się dopełniały i zapewniały cerze maximum zaspokojenia potrzeb.
Z takiej właśnie 'okazji' bardzo często śledzić u mnie można pewnego rodzaju plany pielęgnacyjne, gdzie ustalam sobie kolejność używania kosmetyków, łączę je w pewnego rodzaju zestawy, w których dominuje np. jeden określony składnik.


Przypominając, tak było w mojej wiosennej/letniej/jesiennej pielęgnacji, gdzie utworzyłam cykle pielęgnacyjne - w każdym z nich dominował określony składnik, zapach czy konsystencja, aby zapewnić cerze odpowiedni poziom odżywienia, działania antybakteryjnego, rozjaśnienia, nawilżenia i witalności:
1) Pielęgnacyjny, przeciwbakteryjny cykl aloesowy.
2) Pielęgnacyjny, rewitalizujący, wzmacniający naczynka i odżywczy cykl witaminą C oraz retinolem.
3) Pielęgnacyjny, odżywczy, wzmacniający naczynia krwionośne cykl różany.
4) Regenerujący cykl Koenzymem Q10.
5) Cykl pielęgnacji organicznej (organiczne masło shea, kakaowe, hydrolaty)
6) Cykl pielęgnacji naturalnymi olejkami (jojoba, arganowym).

Przed zimą nieco zaniedbałam tę serię postów, ale moja pielęgnacja także opierała się na pewnych fundamentalnych zasadach i rozsądnym łączeniu kosmetyków przy czym często używałam zestawów kosmetyków, gdzie inicjatywa kombinowania i łączenia była już opracowana przez specjalistów danej marki.

Dopełniając plan pielęgnacji CERY o element minionej (prawie) zimy, który nieco pominęłam, w określonych odstępach czasu używałam:
1) Zestawu kremów Lambre DNA SHOT (na dzień/noc).
2) Kremu Evree Magic (głównie na noc).
3) Kremu Skin Chemists z jadem pszczelim (wyłącznie na dzień).
4) Kolagenu NTC (wyłącznie na noc po odpowiedni krem).
5) Serum z żeń-szeniem Planeta Organica (na noc).

Wyłącznie jeden punkt zeszłorocznego jesiennego planu przesunęłam na okres późniejszy, gdyż najzwyczajniej przedobrzyłam i nie wyrobiłam się z wplecieniem go w pielęgnację, gdyż za dużo zaplanowałam ;).

Czas na oficjalne ogłoszenie kolejnego planu pielęgnacyjnego na rok 2016 i jego cykli.

1) Kuracja wzmacniająca naczynia krwionośne BANDI ANTI-ROUGE
Dopóki jeszcze mamy kalendarzową zimę i odnotowujemy małą ilość promieni słonecznych skorzystam z gotowej serii kosmetyków przeznaczonych do cery naczynkowej, gdzie jednym z jej elementów jest delikatny peeling kwasowy.
Wraz z rozwojem wiosny planuję stosować tę gamę produktów na dzień w postaci lekkiego kremu CC i na noc w postaci Serum oraz nakładanego na nie Kremowej kuracji.



2) Naprawczy, nawilżający i wzmacniający cykl KOLAGENOWY - oprę się tutaj na pielęgnacji przy pomocy kosmetyków serii Collagen INVENTIA na noc, gdzie zastosuję serum kolagenowe oraz naturalny kolagen, który stosować będę na mokrą cerę w połączeniu z delikatnym masażem twarzy.
Głównie na dzień w ramach obranego cyklu stosować będę Krem kolagenowy ze złotem GlySkinCare, od którego wymagać będę odpowiedniego poziomu nawilżenia.



3) Azjatycki sekret urody przy użyciu kosmetyków na bazie śluzu ze ślimaka MIZON.

Pielęgnacji nocnej towarzyszyć tutaj będzie wielofunkcyjny, naprawczy krem na bazie śluzu ze ślimaka. Jeżeli chodzi o zastosowanie na dzień pod makijaż oprę się tutaj na żelu/kremie ze śluzem ślimaka, o którym słyszałam wiele dobrego w tej dziedzinie.

Krem BB traktuję tutaj także jako element pielęgnacyjny na dzień, ponieważ jego skład opiera się na regenerującym, odżywczym i nawilżającym śluzie ze ślimaka.


4) Cykl rozjaśniający, wygładzający, ujednolicający koloryt cery i wzmacniający naczynia krwionośne witaminą C

Jest to punkt który umknął mi jesienią. Nieco wahałam się przed użyciem produktów Flavo-C, które są ogromnie zachwalane. Moje niewielkie obawy związane są z parabenami w składzie: zarówno w kremie jak i w serum znajdują się przy końcu listy składników niemniej jednak trochę rażą.
Celem zastosowania będzie wyrównanie kolorytu cery, wzmocnienie naczyń krwionośnych, delikatne rozjaśnienie i dodanie witalności skórze, a to wszystko w połączeniu działaniem antyoksydacyjnym.



5) Cykl łagodzący dla cery wrażliwej

Oparty na delikatnym działaniu nawilżającym, gdzie na noc zastosuję serum Sensitive Norel oraz kremie Evree Essential zamiennie z kremem Bambino.




Przy demakijażu wspomagać się będę moim dotychczasowym ulubieńcem płynem micelarnym do cery wrażliwej Garnier.


W swoja pielęgnację wplotę też z pewnością naturalne olejki i olejek Evree Gold Argan lub Magic Rose, który bardzo lubię.


Kolejność w jakiej podaję cykle nie jest niezachwiana, ponieważ będę obserwować swoją cerę i dobierać je w zależności od jej potrzeb.
Taki plan jest dla mnie bardzo przydatny, jego tworzenie pozwala mi dostosować sposoby dbania o skórę do jej potrzeb, a przy tym o niczym nie zapomnieć ;).

A Wy planujecie swoją pielęgnację?

You Might Also Like

12 komentarze

Klikaj dla potrzebujących:

Subscribe