Naturalne olejki eteryczne Optima PLUS w moim mieszkaniu

16:35

Jak dużą sympatią darzę naturalne olejki eteryczne i pielęgnacyjne Optima PLUS dowiedzieliście się już zapewne jeszcze w zimowym okresie przedświątecznym, gdy moje zmysły silnie rozpieszczały olejki pomarańczowy wraz z sosnowym, a od mroźnego kataru chronił olejek eukaliptusowy.

Dziś pragnę napisać Wam i przekazać kilka moich wrażeń na temat innych zapachów czy samego działania zdrowotnego olejków, które dostały się ponownie w moje dłonie. Chwilę z tymi olejkami bardzo miło kojarzę i sprawiają mi wiele przyjemności.



Po wspaniałych doświadczeniach z olejkiem pomarańczowym nie zrezygnuję z niego już chyba nigdy.
Na mnie zapach ten działa energetyzująco i przywołuje miłe wspomnienia. Od producenta z opakowania dowiaduję się również, że działa on pozytywnie i wspomaga organizm w momentach stresowych, a nawet gdy mamy problemy z zasypianiem - akurat tego aspektu nie sprawdziłam, gdyż nie mam w ostatnim czasie większych problemów ze snem czy nasilonym stresem, niemniej jednak sam zapach cytrusów uwielbiam i lubię, gdy towarzyszy mi nawet w ciągu najzwyklejszego dnia.
W okresie świąt zimowych był niezwykłym wzbogaceniem tego naprawdę przytulnego, uroczego klimatu.




Olejek lawendowy nie dosyć, że pachnie miło ziołowo to jeszcze okazuje się sprzymierzeńcem w dbaniu o dom, gdyż działa odstraszająco na mole - ja z problemem moli tych odzieżowych się jeszcze nie spotkałam, ale zapobiegawczo wpadłam na pomysł, aby nasączyć nim saszetkę herbaty i wrzucić do szafy, dzięki temu mam spokojną głowę na zapas jeżeli chodzi o te niepożądane w domu owady, ale i przy każdym otworzeniu szafy napotykam na przyjemny zapach.
Należy pamiętać jednak, że olejek jak sama nazwa mówi jest o tłustej konsystencji, więc wrzucając taką saszetkę do szuflady należy pamiętać, aby umieścić ją troszkę dalej od ubrań, aby uniknąć ewentualnego poplamienia.



Lawendę najbardziej lubię za sam jej wygląd wizualny - wspaniale zdobi w pomieszczeniu, niemniej jednak cenię sobie jej właściwości lecznicze jakimi są łagodzenie stanów napięcia nerwowego, migrenowych. Działaniem sugerowanym przez producenta i ogólnie wyznawanym jest także korzystne działanie na kobiety w okresie menopauzy.





O olejku herbacianym słyszałam już wiele. Pod względem typowo urodowym słynie z działania przeciwbakteryjnego i gojącego, które osoby zainteresowane tym tematem podłapały jako wspaniały środek przyspieszający gojenie zmian skórnych takich jak wypryski. 
Wszystko by się tutaj zgadzało, gdyż wskazaniem do zastosowania tegoż naturalnego specyfiku na skórę są stany zapalne i trądzik. Ma on jednak znacznie szersze właściwości lecznicze, poprzez aromatyzowanie pomieszczeń (taką mimowolną, lekkiego typu inhalację;), takie jak łagodzenie objawów przeziębienia i grypy: kataru, kaszlu. Olejek ten także pomagać ma w chwilach stresowych jako element aromatycznej kąpieli czy właśnie unoszącej się w całym mieszkaniu woni oddawanej w wyniku ciepła świecy palonej w kominku.


Zapachy cytrusowe to moja słabość i podobnie jak w przypadku olejku pomarańczowego, tak i nieco bardziej od niego gorzkiego, zapachu grejpfrutowego - automatycznie na wyczucie takiej woni budzi się mój miły nastrój. 


Każdy z nas z pewnością ma zapachy, smaki, dźwięki, które wprawiają w dobry humor, dają odczucie błogostanu czy wręcz nastrajają do melancholii, spokojnego bytowania i odpoczynku. Dla mnie jako estetki bardzo ważny jest każdy z takich elementów, gdzie zapachy grają niemalże kluczową rolę. Bardzo cenię sobie świat natury, a tym samym zapachy olejków, które są niezwykle do nich zbliżone i pozwalają powrócić mi myślami i wspomnieniami np do długich wonnych letnich spacerów albo zimowych lasów żywicznych i świerkowych/sosnowych.

Z mojego umiłowania do przebywania w lesie i kontemplacji natury powstaje wiele inspiracji do samego przeniesienia ich w domowe zacisze - motywy drewniane, oblane pachnącą żywicą, gałązki iglastych drzew, ozdobne elementy z wykorzystaniem odrobiny mchów czy szyszek przyniesionych prosto z wilgotnego lasu - cudowne - a pośród tego wszystkiego miły zapach świerku czy sosny unoszący się z kominka, w którym pali się właśnie taki dostosowany do budowania określonego nastroju naturalny olejek.



Przy wykonywaniu fotografii do niniejszego posta sosnowy krąg drewniany zapachniał mi tak pięknie, że od razu zapragnęłam podtrzymać to odczucie i zakropiłam do kominka olejek świerkowy.

W samych olejkach eterycznych Optima Plus bardzo podoba mi się to, iż wystarcza ich niewielka ilość do uzyskania pożądanego efektu - kilka kropel zamienia kąpiel w miłe doznanie; takie krople tworzą też atmosferę w mieszaniu.
Zapachy nie są nachalne, jeżeli używamy ich rozsądnie i w odpowiednich proporcjach, wonie są bardzo zbliżone do tych spotykanych w naturze, a niekiedy nawet z nimi identyczne.

Podsumowując naturalne olejki eteryczne mogą towarzyszyć nam w wielu sytuacjach - jako aromat w mieszkaniu, który ja uzyskuję mieszając kilka kropel z odrobiną wody w kominku zapachowym; jako dodatek do olejku służącego w masażu ciała, w zależności od właściwości, odżywiając przy tym, czy działając przeciwbakteryjnie i kojąco, a także uprzyjemniając masaż zapachem;
jako dodatek do kąpieli w ramach rozpieszczania zmysłów, wspomagania psychicznego i zadziałania w określonym obszarze działania olejku (odżywczym, bakteriobójczym, łagodzącym i wiele wiele innych).


Dla mnie jako osoby wrażliwej na piękno odczuwane wszelakimi zmysłami jest bardzo ważne, dlatego olejki eteryczne doskonale dopełniają, a nawet niekiedy urozmaicają mój dzień, a także moją pielęgnację dzięki wzbogacaniu zapachem i działaniem inne kosmetyki.

You Might Also Like

5 komentarze

Subscribe