Pierwsze wrażenie - olej z czarnuszki, olej jojoba, olej laurowy / Elamo

17:28

Poznałyście już siłę mojej sympatii do wszelkiego rodzaju olejków, dziś pokażę Wam moje nowe nabytki w tym zakresie :) Pochodzą one ze strony z naturalnymi kosmetykami arabskimi ELAMO.


Jak już 'powszechnie' wiadomo w pielęgnacji mojej cery i skóry kieruję się trzema wyznacznikami:
- silne nawilżanie i odżywianie,
- działanie antybakteryjne,
- działanie łagodzące.

Moje włosy pielęgnuję nieco mniej jednak nie pozbawię ich zabiegu olejowania przy użyciu tych produktów.

Te trzy produkty skompletowałam tak by w pełni odpowiadały tym przedstawionym przeze mnie kryteriom.
Czas je przedstawić.



Olej z CZARNUSZKI



Sugerowane właściwości:

- pielęgnuje skórę głowy,
- leczy łupież i podrażnienia,
- nawilża przesuszone włosy,
- odżywia i zmiękcza skórę,
- leczy trądzik i egzemy,
- chroni przed działaniem promieni słonecznych.

Zapach: intensywny, ziołowy.

Na początku testów olejku z nasion czarnuszki egipskiej używać będę do olejowania włosów solo, a następnie w połączeniu z innymi olejkami.
Włączę go także do pielęgnacji twarzy próbując nakładać go na całą twarz przed snem.



Olej JOJOBA


Sugerowane właściwości:

- odżywienie, nawilżenie cery,
- zmiękczenie naskórka i włosów,
- spłycanie niewielkich zmarszczek mimicznych,
- wpływa na jakość sebum przy stosowaniu na suchą jak i tłustą cerę,
- zawiera witaminy A, E, F, kwasy tłuszczowe .
Jest naturalnym konserwantem - po dodaniu do kosmetyku wydłuża jego trwałość. Nie wymaga przechowywania w lodówce.

Konsystencja: dosyć lekka jak na olejek, szybko się wchłania.



Olej LAUROWY, surowy, zimnotłoczny


Sugerowane właściwości: 
- goi trądzik, drobne ranki,
- łagodzi skutki i ślady po ukąszeniach,
- łagodzi stany zapalne skóry,
- wspomaga leczenie chorób takich jak: łojotok, łuszczyca, egzemy,
- zmiękcza zrogowaciałe miejsca na stopach, 
- likwiduje łupież (i tutaj znajdzie swoje zastosowanie u mnie gdyż jak nigdy nie skarżyłam się na zmiany w okolicy skóry głowy tak teraz coś się tam zadziało niefajnego).

Konsystencja: gęsta, treściwa, tłusta.
Kolor: zielony.
Zapach: nieprzyjemny, kojarzący się mi z swądem dymu.

Olejku planuję używać punktowo na wypryski, jeżeli jakieś się pojawią oraz właśnie w nacieraniu/olejowaniu skóry głowy.

Uwaga: stosowania olejku należy unikać w okolicy oczu, gdyż ma bardzo mocny zapach, który może nieco podrażniać. 
Przed zastosowaniem wykonam próbę alergiczną - jest to dosyć mocny w działaniu produkt.
Olejek ma działanie rozgrzewające i rozszerzające naczynia krwionośne - tak od siebie - radzę unikać stosowania na całą twarz, zwłaszcza osobom o cerze naczynkowej - zresztą z jego uciążliwym zapachem i tak to pewnie nie jest osiągalne ;).

Stwierdziłam, że 'zaryzykuję' ten wątpliwie pachnący specyfik, ponieważ znany jest ze świetnych właściwości jeżeli chodzi o zastosowanie na skórę głowy i wypryski. Muszę przekonać się na własnej skórze - najwyżej wymięknę.

Ogromną zaletą tychże kosmetyków na start jest to, iż są one 100% naturalne dzięki czemu zachowują w pełni swoje właściwości.
Nieco boję się reakcji mojej skóry na takie nowości, gdyż obecnie jest w całkiem niezłym stanie,  po wymagającej ode mnie wytrwałości kuracji organicznej, jednak bardzo długo chciałam ich spróbować, a na olejowanie włosów przy ich pomocy już ogromnie się cieszę :)

Jeżeli już przed zapoznaniem się z moimi odczuciami na temat tych produktów zechcecie je poznać bliżej zapraszam na stronę ELAMO.
Olej jojoba
Olej laurowy

W ofercie pojawił się także olej tamanu, który słynie w całym YT i blogosferze jako zbawienny na wypryski - muszę się mu przyjrzeć :).

Jak zapatrujecie się na takie olejki?

You Might Also Like

0 komentarze

Subscribe