Kapsułki Koenzym Q10, GAL

14:13

Cześć!
Dziś zapraszam Was na chwilę z marką GAL, a mianowicie na moja opinię tych oto, moim zdaniem wielofunkcyjnych, kapsułek odżywczych Koenzym Q10.


Na wstępie napiszę, że produkt stosuję od blisko miesiąca, jednak nie jest to typowe codzienne zastosowanie, a kuracja odżywcza raz na kilka dni.


Skład oparty jest na parafinie, co nie każdemu odpowiada, ja osobiście nie boję się tego składnika. Bardzo często używam kremu Bambino, który również go posiada - nie występuje działanie komedogenne. Kolejne w składzie są trójglicerydy, które w tym przypadku moja cera zaakceptowała.
Składnikami zawartymi w kapsułkach są również cenne olejki i witaminy: z wiesiołka, witamina E oraz substancja na, którą stawiam ostatnimi czasy Koenzym Q10!

Opakowanie:

Kartonowe pudełeczko zawierające wewnątrz estetycznie zapakowane 'rybki' - każda z nich wystarcza mi na jedno zastosowanie, dzięki czemu jest to bardzo fajna forma aplikacji, gdyż mam pewność, że reszta kosmetyku jest szczelnie zamknięta.

Zapach:

Bardzo przyjemny, delikatny, relaksujący.

Konsystencja: 
oleista, jednak o suchym wykończeniu (suchy olejek).

Zastosowanie: 
Rybki stosowałam do nawilżania cery, skóry dłoni i stóp - taka kuracja parafinowa raz na jakiś czas bardzo im służyła. 
Kosmetyk stosowałam także w trakcie dnia, gdy potrzebowałam doraźnego nawilżenia i zabezpieczenia skóry, ze względu na właściwość szybkiego wchłaniania (pomimo oleistej konsystencji).

Kapsułki w kilku sytuacjach używałam również na włosy (olejowanie) - w tej roli spisały się super. Produkt łatwo sie spłukiwał ze względu na lekką konsystencję w porównaniu do innych olejków, pozostawiał końcówki miekkie i scalone.

Działanie: 
Tak jak wspomniałam po nałożeniu zawartość kapsułki bardzo szybko się wchłaniała (zupełnie inaczej niż w przypadku mojego ulubionego Dermogalu). Skóra stawała sie gładka w dotyku i nawilżona, jednak sam ten efekt nie utrzymywał się jakoś ekstremalnie długo. Bardzo ważne było dla mnie to, iż kosmetyk nie zapychał porów (zwłaszcza mojego czoła skłonngo do powstawania kaszki).
Generalnie nie zauwazyłam jakichś intensywnych zmian regeneracyjnych.
Stosowanie kapsułek dawało mi satysfakcję ze stosowania podczas dnia, gdy byłam w mieszkaniu, wówczas rozpieszczały mnie swoim zapachem.




Podsumowując kapsułki sa bardzo przyjemne w użyciu i efektywne, jednak w zastosowaniu doraźnym, nie spodziewałabym sie po nich długotrwałego działania po zastosowaniu.
Postanowiłam sobie, iż kapsułki te będę stosować jako pewnego rodzaju porównanie z tymi, które stosowałam od kilku lat - DERMOGAL oraz Rival de Loop, muszę tutaj stwierdzić, że te, które stosowałam obecnie nie pobiły poprzedników. Po wykończeniu tego opakowania wracam właśnie do nich.

Przymierzacie się do zakupów czegoś z marki GAL? Spotykacie te kosmetyki w aptekach?

You Might Also Like

1 komentarze

Klikaj dla potrzebujących:

Subscribe