Dermokosmetyki Synchroline

15:45

Dziś chcę zapoznać Was z kosmetykami pielęgnacyjnymi jakie miałam okazję stosować w okresie ubiegłego miesiąca. Moja pielęgnacja ciała jest obecnie dosyć minimalistyczna, niemniej jednak nie wyobrażam sobie rezygnacji z tak ważnego jej oczyszczania oraz nawilżania.

W zakresie spełniania tych dwóch funkcji znalazły się kosmetyki Synchroline, a mianowicie: 
1) Wyrób medyczny SynchroUrea, który ma postać zwartego, gęstego balsamu do ciała.
2) Hydroaktywny żel oczyszczający do twarzy Hydratime Remover.
3) Nawilżający krem do twarzy Hydratime Plus.


SYNCHROUREA

Składniki aktywne: 
Mocznik wiążący wodę w naskórku, wzmacniający barierę ochronną skóry, silnie nawilżający.
Kwas jabłkowy wzmacniający działanie nawilżające mocznika, wpływający na odnowę naskórka.
MSM łagodzący pieczenie, swędzenie skóry, wykazujący działanie przeciwzapalne.

Kosmetyk ten to bardzo treściwy balsam do ciała, który już na drugim miejscu w składzie (15%) zawiera mocznik.

Zastosowanie:
Balsam ten należy stosować dwa razy dziennie na oczyszczoną skórę, niemniej jednak ja robiłam to raz dziennie ponieważ już to zastosowanie okazało się u mnie wystarczające. Nakładałam dosyć sporo i masowałam ciało aż do wchłonięcia, które następowało całkiem szybko nawet przy większej ilości produktu. Po zastosowaniu skóra stawała się znacznie bardziej gładka, miękka, wyraźnie wyglądająca zdrowo. Przy dłuższym zastosowaniu widać efekty bardziej długotrwałe jak poprawa elastyczności, która jeszcze miesiąc temu była u mnie na bardzo niskim poziomie.
Wiadome jest, że do stosowania takiego kosmetyku potrzebna jest systematyczność by w pełni zobaczyć efekty sprężystości, niemniej jednak nawet po jednorazowym użyciu widać doraźne efekty nawilżenia. 

Nie jest wskazane stosowanie na uszkodzoną skórę, co potwierdzam, iż nałożyłam opisywany balsam na nogi tuż po goleniu na drobne skaleczenie, odczuwalne było pieczenie.

Działanie:
Po zastosowaniu skóra stawała się bardziej sprężysta, widocznie nawilżona, wyglądała na dużo zdrowszą. Pod wpływem długotrwałego stosowania nie narzekałam już na silne przesuszenie, które towarzyszyło mi bardzo długo po okresie zimowo-wiosennym.



HYDRATIME REMOVER

Składniki aktywne: 
Destylowana woda z miodu, która nawilża i odżywia.
Kwas hialuronowy działający nawilżająco. 
Ksylitol wiążący wodę dzięki czemu pośrednio działa nawilżająco.

Zastosowanie: 
Żelu oczyszczającego używałam zawsze w pielęgnacji wieczornej, dozowałam odrobinę na dłonie po czym wmasowywałam w twarz mając na celu wstępne usunięcie makijażu, następnie spłukiwałam obfitą ilością wody. 

Działanie:
Kosmetyk ten przyczyniał się do skutecznego demakijażu twarzy, bez problemu radził sobie z codziennym makijażem. Po zastosowaniu nie pozostawiał na mojej suchej wrażliwej cerze odczucia silnego ściągnięcia, a osiągałam przy jego pomocy zadowalający poziom oczyszczenia. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że delikatnie nawilża, a przynajmniej nie przesusza jak wiele innych żeli, które często wysuszały moją skórę i powodowały pieczenie mojej wrażliwej skóry.
Nie było to nigdy o tyle dużym problemem, iż od razu po wieczornym oczyszczaniu nakładam krem, który niweluje takie odczucia, jednak tak czy inaczej jest to plus powyższego produktu.

HYDRATIME Plus Nawilżający krem do twarzy

Składniki aktywne:
Kwas hialuronowy, ksylitol działające silnie nawilżająco poprzez wiązanie wody w naskórku.
Mocznik, który działa nawilżająco.
Kwas mlekowy, który delikatnie łuszcza, odświeża i pozwala na lepsze działanie składników na powierzchni skóry, uelastycznia.
Woda destylowana z miodu - odżywia, nawilża. 
Cholesterol, kwasy tłuszczowe, ceramidy - wzmacniają powłokę ochronną skóry, odżywiają.

Zastosowanie: 
Krem początkowo stosowałam wyłącznie na noc jednak bacznie przyjrzałam się składowi i stwierdziłam, że jak to ja, odpuszczę sobie silikony, które są na drugim miejscu w składzie, w pielęgnacji wieczornej.
Napisze Wam jednak jak w tej roli się spisywał. Kosmetyk dobrze rozprowadza się na skórze, tworzy miłą jedwabistą powłokę na powierzchni skóry (zapewne to za sprawą w/w silikonu). Mam wrażenie, że krem zapobiegał migracji wody ze skóry, dzięki czemu pozostawała na długo nawilżona. O poranku nie notowałam żadnego ściągnięcia czy też zaczerwienienia, skóra była względnie zadowolona.

Po krótkim czasie zastosowania na noc tak jak wspomniałam przerzuciłam się na używanie kremu na dzień pod makijaż - w tej roli spisywał się bardzo dobrze, gdyż fajnie się wchłaniał, nie powodował świecenia się skóry pod make-upem. Znacząco wygładzał powierzchnię cery także makijaż dobrze na nim wyglądał. Krem widocznie zapobiegał utracie wody, gdyż skóra cały dzień nawet pod podkładami/pudrami o suchym matowym wykończeniu była ukojona.



Podsumowując jestem względnie zadowolona z przetestowanych przeze mnie dermokosmetyków Synchroline, charakteryzują się delikatnością, ale i skutecznością w swoich rolach. Myślę, że jako DERMOkosmetyki sprawdzą się nawet u osób z cerą wrażliwą (jak moja) oraz skłonną do podrażnień. Koją skórę i dają jej odpowiednią, jednak nieobciążającą dawkę nawilżenia.

You Might Also Like

1 komentarze

Subscribe