Kryjący podkład mineralny / Neauty Minerals

10:26

Małymi kroczkami zmieniam swoją kolorówkę na jak najbliższą naturze - takie działanie przejawia się głównie w doborze odpowiednich kosmetyków mineralnych. Niektóre z nich już znacie, a dziś przedstawiam kolejną, wręcz filarową ich część - Mineralny Podkład Kryjący Neauty Minerals.


W moim makijażu nie króluje zbyt wiele pozycji, na co dzień wystarcza mi lekki podkład i tusz. Czasem czarna kredka/eyeliner, wyrazista szminka wyłącznie na większe/odświętne wyjście i tyle. 
Jeżeli chodzi o makijaż codzienny, a głównie jedną z bardziej istotnych jego części - podkład - zdecydowałam, iż najlepszym krokiem byłoby zastosowanie delikatnego kosmetyku, pozbawionego silikonów, parabenów oraz alkoholi.

Skład produktu: Mica, CI 77891 (dwutlenek tytanu - ponoć szkodliwy, ale co teraz nie jest...), Zinc Oxide, Zinc Stearate, Avena Sativa Meal Extract, CI 77491, CI 77492, CI 77499.

Sam pojemniczek z podkładem Naeuty wykonany jest z grubego, porządnego plastiku, wieko wygodnie się odkręca, nie uszkadza się w wyniku wytężonego stosowania. Zawarte w opakowaniu sito przez, które wydobywa się produkt pozwala dozować odpowiednią jego ilość. Bardzo wygodne okazało się zabezpieczenie, które przekręca się na miejsce dziurek by zapobiegać zbędnego wydobywania się produktu po zakończeniu aplikacji - unikamy wówczas wysypywania się podkładu podczas wrzucania go luzem do kosmetyczki.Mając na uwadze przedstawiany w niniejszym poście podkład na początku zaskoczona byłam jego sypką, lekką konsystencją - to proszek, a więc nie podkład a puder - pomyślałam. Dopiero sięgając do wnętrza opakowania i nakładając odrobinę na dłoń przekonałam się, że jest to faktycznie przyjemnie kryjący podkład, a nie pozornie lekki puder, gdzie wątpiłam w jego możliwości kamuflujące.


Mój odcień podkładu to NEUTRAL LIGHT.

Jeżeli chodzi o poziom krycia podkładu określiłabym go jako optymalny, przyjemnie kryjący - jak na tak lekką formułę i potrzeby mojej cery jak najbardziej wystarczający. Jako osoba po raz pierwszy stykająca się z sypkim podkładem jestem pod wrażeniem efektów, które możecie zobaczyć na dłoni i cerze poniżej.




Aplikacja będąca dla mnie poniekąd nowością na początku była odrobinę kłopotliwa, gdyż podkład delikatnie się osypywał, przez kilka dni doskonaliłam i opracowałam sobie system nakładania, który dla mnie okazał się najlepszy - produkt aplikuję przy pomocy tradycyjnej gąbeczki do podkładu.

Tutaj zobaczyć możecie mój codzienny makijaż dzienny - odrobina podkładu Neauty, tusz, lekkie podkreślenie brwi i tyle. Nawet nie musiałam nakładać cielistego cienia na powieki, aby się nie rolował. 


Biorąc pod uwagę odcień zaryzykuję tu stwierdzenie, że w moim przypadku całkiem sprawnie stapia się ze skórą. W opakowaniu wydaje się sporo jaśniejszy jednak po nałożeniu dostosowuje się do odcienia mojej skóry, nadają jej efekt świeżości i odrobiny rozjaśnienia, która akurat w tym przypadku jest korzystna. 



Powierzchnia cery po użyciu podkładu mineralnego Neauty staje się gładka, zyskuje równomierny koloryt, co w moim przypadku jest najważniejsze. Kosmetyk ten ukrywa moje delikatne zaczerwienienia powodowane słabymi naczyniami krwionośnymi oraz ujednolica odcień całej twarzy. Ze względu na nieco jaśniejszy odcień od mojej skóry udaje mi się uzyskać efekt świeżości - nie jest to w żadnym wypadku bielenie, a delikatne rozjaśnienieSama świadomość tego, iż podkład nie obkleja skóry i pozwala jej oddychać tworzy silną otoczkę satysfakcji ze stosowania. 

Podkład ten pozostawia skórę matową - nie wymaga dodatkowego przypudrowania co jest kolejnym ogromnym plusem.
Odnoszę wrażenie, że kosmetyk ten będzie bardzo wydajny - już niewielka ilość wystarcza do pokrycia całej twarzy - zobaczymy jak będzie się to miało w porównaniu do tradycyjnych produktów tego typu.



Pojemność: 8 g
Cena: 45 zł

Jestem przekonana, iż nie zrezygnuję całkowicie z tradycyjnych podkładów oraz pozostałych kosmetyków służących podkreślaniu urody, będą towarzyszyć mi w makijażu wyjściowym, ponieważ jak na ten moment są dla mnie łatwiej dostępne, jednak jeżeli chodzi o delikatne akcenty dzienne z pewnością będę sięgać po coraz to bardziej naturalne kosmetyki mineralne, które z pewnością pozwolą cerze nieco odpocząć i odetchnąć.

Podkład Neauty Minerals jeszcze mocniej utwierdza mnie w przekonaniu, że warto jest dążyć ku stosowaniu delikatniejszych, naturalnych produktów nie tylko w sferze pielęgnacji, ale też makijażu.

Co myślicie? 

You Might Also Like

1 komentarze

Subscribe