Piegi wróciły - jak walczyć z piegami?

08:15

Wspominałam Wam niejednokrotnie że od 3 lat, gdy tylko pojawią się promyki słońca na mojej twarzy witają piegi - czasem je lubię, a czasem nienawidzę. Zachłyśnięta pierwszym, ciepłym dniem wiosny zażyłam półgodzinnej kąpieli słonecznej no i są - ich powstawaniu nie zapobiega nawet krem z filtrem 20/30.
Moje piegi w zaawansowanej fazie lata są widoczne nawet pod podkładem - co prawda lekkim, bo o tej porze roku nie lubię maski.
Nic mi tak nie przeszkadza w mojej twarzy jak popękane naczynka i właśnie one - przebarwienia posłoneczne w postaci piegów.

Tu drastycznie zbliżone zdjęcia twarzy.



Właśnie w celu ich minimalizowania oraz być może zapobiegania ich powstawianiu postanowiłam podjąć pielęgnację bogatą w witaminę C. Taka kuracja sprzyjać ma także wzmocnieniu ścianek naczyń krwionośnych. Koenzym Q10 oraz retinol zawarte w kosmetykach, które wybrałam mają za zadanie pogrubienia, uodpornienia naskórka oraz widoczne jego odżywienie. 
Jako osoba, która od lat beztrosko wystawiała twarz na działanie promieniowania UV chciałabym zapobiegać powstawaniu zmarszczek i wiotczeniu skóry jego wyniszczającemu działaniu. 


Wychodząc naprzeciwko potrzebom mojej cery, a przy okazji złuszczając martwy naskórek wraz z przebarwieniami, stosuję także produkty z delikatnymi kwasami w naturalnej postaci np. w śluzie ślimaka. W ramach działania antybakteryjnego i również delikatnie złuszczającego stosuję produkty z kwasem mlekowym (facelle), glikolami (żel Gorvita, tonik AA, micel Garnier), które mają właśnie takie właściwości.

Na zdjęciach przedstawiłam stan mojej cery na dzień dzisiejszy (po około 3 zastosowaniach Eliksiru młodości ze strony Mazidła.com z witaminą C, retinolem i koenzymem Q10). Wcześniej jak wiecie stosowałam krem ze śluzem ślimaka, żel aloesowy - wówczas piegi nie były widoczne, jednak nie jest to tylko zasługą tych produktów a raczej minimalną ilością promyków na mojej twarzy.
Pod koniec lata zamierzam sprawdzić też działanie Flavo-C w kierunku eliminacji przebarwień i wzmacniania naczynek.

W zimie piegi były mało widoczne - wraz z pierwszymi promykami słońca nastąpiła reaktywacja ;)

Bardzo często chwalicie moją cerę, jednak muszę Wam powiedzieć, że pod podkładem wygląda na nieskazitelną, gdyż jest gładka, jednak jej koloryt jest dosyć mocno zróżnicowany.

Macie piegi? Jak sobie z nimi radzicie?

You Might Also Like

0 komentarze

Klikaj dla potrzebujących:

Subscribe