Mycie twarzy wodą - Szkodliwe?

14:57

Ostatnio wysłuchałam audycji w radio, gdzie wypowiadała się pani kosmetolog, na temat wpływu warunków atmosferycznych i zmian temperatury na skórę.


Poruszono tam tematykę skóry wrażliwej i naczynkowej, która szczególnie odczuwa skutki aury zimowej. Nagłe przemieszczanie się z zimnego powietrza do ciepłego pomieszczenia zmusza naczynka do szybkiego rozszerzania się, w wyniku czego narażone są na uszkodzenie, poprzez co widoczne są na naszej skórze jako pajączki. 
Długie przebywanie w sztucznie ogrzewanych pomieszczeniach również nie jest sprzymierzeńcem dla naszej urody - dla dobra skóry i włosów wilgotność w pomieszczeniu nie powinna spadać poniżej 30% - dobrym rozwiązaniem jest umieszczenie na kaloryferach nawilżaczy.

W wywiadzie tym pojawiło się kilka kontrowersyjnych dla mnie stwierdzeń, które właśnie dziś chciałabym z wami rozważyć. 
Przedstawię tutaj kilka tez jakie usłyszałam w wspomnianej rozmowie, same ocenicie czy uznacie je za słuszne. 

1) Długie kąpiele są szkodliwe dla skóry - wypłukują z porów skóry wszystkie drogocenne i nawilżające substancje. Mogłoby się wydawać, że wręcz przeciwnie podczas kąpieli skóra nawadnia się i chłonie nawilżenie, okazuje się, iż jest zupełnie przeciwnie. Pani kosmetolog przed długą, odprężającą kąpielą, która ma na celu relaks i przebywanie w wodzie ponad 15 min. zalecała posmarowanie ciała oliwką, aby stworzyć niejako barierę przed jej wysuszającym działaniem.

2) Twarz nie powinna być myta wodą - jw woda zuboża naszą cerę w cenne składniki nawilżające i mineralne oraz wydzielane naturalnie sebum. Osobom o wrażliwej cerze pani kosmetolog zalecała całkowite unikanie mycia twarzy wodą.

Sama ostatnio dużo czytałam o sekrecie azjatyckiej pielęgnacji jaką jest 100 chluśnięć wody jako droga do skutecznego demakijażu, więc sama nie wiem co mam o tym myśleć... a jak wiadomo sposoby pielęgnacji azjatyckiej są ostatnimi czasy niejako wzorem dla europejskich schematów z powodu nieskazitelnej cery głównie noszonej przez przedstawicieli tej narodowości.

Nie wiem jak Wy, ale ja nie potrafię obyć się bez dokładnego umycia twarzy wodą z delikatnym (bądź mniej) żelem do twarzy, a nawet mydłem. Przepłukuję buzię wiele razy, aż nie poczuję, że skóra jest w pełni oczyszczona. 
Dopiero później neutralizuję pH wybranym tonikiem lub płynem micelarnym.

Co o tym myślicie?
Unikacie kontaktu twarzy z wodą?

You Might Also Like

0 komentarze

Klikaj dla potrzebujących:

Subscribe